Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 14 stycznia 2013

CANDY CANDY


Obiecałam że w nowym roku i do mnie zawita candy i proszę ogłaszam właśnie pierwsza rozdawajkę u Puchatki :)) Chciałabym komuś sprawić choć ułamek radości jaki dały mi candy, które miałam szczęście wygrać. Nagrody kolorowe, bo jak zaczynałam je tworzyć za oknem było szaro, buro i ponuro teraz zrobiło się bialutko, ale odrobinka ciepłych kolrów nie zaszkodzi :))

Zasady ogólnie znane, ale gwoli ścisłości:

1. Należy w komentarzu wyrazić chęć wzięcia udziału w niniejszej zabawie
2. W zabawie mogą brać udział zarówno osoby które bloga prowadzą( prosze o umieszczenie info w postaci banerka z linkiem o candy na blogu) jak i takie, które nie tego nie czynią, ale te proszę o pozostawienie w komentarzu maila w celu ewentualnego kontaktu
3. Zabawa trwa od dziś czyli 14.01.2013 do dnia 10.02.2013. 
4. Zapisy przyjmuje do dnia 10.02.2013 do godziny 23:59 dnia 11.02.2013 odbędzie się losowanie
5. Niestety nie wysyłam candy za granicę
6. Do wygrania, zdobycia  obrazek oraz zakładka wykonane moimi własnymi rączkami plus oczywiście jakieś przydasie i słodkości jak to w candy.
7. Nagroda trafi do szczęśliwca nawet jeśli zgłosi się tylko jedna osoba :))
8. Miło mi będzie jeśli ktoś zostanie moim obserwatorem w zmaganiach z igła i z życiem, ale nie jest to warunek konieczny do spełnienia.

Banerek do zamieszczenia na blogu 
oraz nagrody może komuś przypadną do gustu i sprawią radość  





Życzę miłej zabawy :)))

środa, 9 stycznia 2013

O NOWOROCZNYCH POSTANOWIENIACH I INNYCH WYDARZENIACH

Zacznę od innych wydarzeń, bo jakoś tak wyszło ze nie pochwaliłam się jeszcze cukiereczkami od Picotee. Cukiereczki słodkie i już w użyciu , bo dzięki nim od tygodnia mój telefon już nie marznie a i dzisiaj z przyjemnością ubrałam nowe kolczyki .


Dzisiaj tez u majki w przedszkolu były Jasełka. Miały być przed świętami ale niestety zbyt dużo dzieci się rozchorowało. Teraz też nie wszystkie dzieciaki zdrowe i z powodu choroby zabrakło Maryji. Było naprawdę miło dzieciaki śpiewały kolędy, mówiły wierszyki i nawet przyszedł Mikołaj . Oczywiście wszystkie przedszkolaki oświadczyły zgodnym chórem, że były grzeczne i ogólnie większość była dzisiaj bardzo grzeczna wyjątkiem była jedna mała dziewczynka, która dzisiaj zdecydowanie przeszkadzała wszystkim. Dziewczynkę pamiętam z pasowania Majki na przedszkolaka w październiku wtedy też wyczyniała takie cuda. Ja rozumiem, że nie wszystkie dzieci grzeczne, ale trudno było zrobić zdjęcie a nawet chwilami usłyszeć co dzieciaki mówią, szkoda bo wkładały mnóstwo wysiłku i serca.


Było naprawdę miło i jedzonko było pyszne ja zaniosłam pierogi z jabłkami. Były czymś odmiennym od tradycyjnych pierogów z kapusta, ale były tez bezpieczne, bo jednak pierogi z owocami łatwiej wchodzą dzieciom.
Poza tym w ramach podejmowania wyzwań w Nowym Roku zapisałam się na kropkową wymiankę u Malutkiej. Mam nadzieje że podołam i sporostam oczekiwaniom.
Miało być tez o noworocznych postanowieniach  zatem oto one:
- mniej sie przejmowac tym co mówią o mnie inni całkiem dla mnie nieważni ludzie
-walczyć z własnymi słabościami i podejmować wyzwania, bo porażki tez bywają budujące i rozwijające
- głośno mówić czego chcę a co mi się nie podoba
- słuchać swojej intuicji i wierzyć w siebie
- rozwijać swoje pasje i zdolności
To byłoby na tyle a skoro w poście mam już polatanie z pomieszaniem to jeszcze dorzucę perełkę z moja córcia w roli głównej.
Niedziela dzieciaki bawią się w swoim pokoju oczywiście słychać przede wszystkim Majkę. W końcu Majka wpada do naszego pokoju i mówi do tatusia.
-tatusiu a my się bawimy
Tatuś z mina cierpiętniczą
-Majeczko chyba w megafon
Majka zrobiła dziwna minę i swoje hmm a potem poszła się bawić do Michała. Po jakiś pięciu minutach chyba Michał zrobił jej coś albo zrobił coś nie po jej myśli w każdym razie słychać wykład Majki że nie wolno itp. w końcu postanowiła obrazić Michała i nagle słychać "ty głupi megafonie". Roześmieliśmy się oboje, bo to prosty dowód na to, że nie słowo obraża a intencja jego użycia. Może być tak wysłać polityków do Majki na kurs obrażania przeciwników. Może byłoby czasem milej, zabawniej mniej obcesowo.

środa, 2 stycznia 2013

OBIECAŁAM

Obiecałam fotki tylko jakoś mi jeden dzień uciekł. To nic nadrabiam.

Najpierw cukiereczki od Malutkiej

Trudno się oprzeć urokowi tego wszystkiego a w rzeczywistości jest jeszcze ładniejsze i napewno czuć w tym dobrą energię osoby, która to przygotowała. 
Wykończyłam też zakładke z Kubusiem na tył wybrałam czerwony filc taki jak ubranko owego misia. Wybór padł taki , bo lubię ten kolor, bo pasuje i dodaje ciepełka temu maleństwu.

 

poniedziałek, 31 grudnia 2012

NA OSTATNIA CHWILĘ

Coś się zaraz skończy coś nowego zacznie. Przyglądałam się dzisiejszemu dniu pod kątem wróżby według której jaki Sylwester taki cały rok. Na szaleństwa nie mam co liczyć nie żebym nie była szalona, ale to schowałam już głęboko na dno szuflady. Praca taka jak zawsze czyli moja najukochańsza dom i dzieci tylko umowę mam taką jakąś śmieciową, bo ani L4 ani urlop się nie należą, ale za to wynagrodzenie w walucie totalnie nieprzeliczalnej. Była tez dziś miła niespodzianka dotarły do mnie cukiereczki od Malutkiej. Powiem Wam ze ta radość z rozrywania papieru i zaglądania do niespodzianki po prostu niepowtarzalna i poczucie że ktos obcy dał mi dziś tyle szczęścia. Ta przesyłeczka dzisiaj niech mi zostanie dobrą wróżbą na Nowy Rok oby spotkały mnie takie małe cudowności. Fotkę wstawię jutro a dzisiaj egoistycznie jeszcze sama nacieszę się tymi candusiami .

Czego ja mogę życzyć Wam na Nowy Rok....
Życzę byście wszyscy trwali w swoich pasjach rozwijali, je rozbudowywali, dali im się owładnąć, bo cuda jakie tworzycie zapierają mi dech w piersiach. Dla tych co jeszcze nie odkryli co ich uszczęśliwia, co pozwala im uszczęśliwiać innych owocnych poszukiwań. A dla wszystkich niech Was inspiruje każda nawet najmniejsza biedroneczka, niech otaczający Was świat daje Wam z siebie to co najlepsze a Wy inspirujcie każdego kogo spotkacie :))

niedziela, 30 grudnia 2012

PUCHATEK


W sumie Puchatka to bardziej od nazwiska niż owego znanego Kubusia, ale w końcu i on zawitał w moje skromne progi. To przód zakładki dla pewnego małego chłopca może mu się spodoba i żeby nie było że tak całkiem się lenię :))


JUŻ PRAWIE KONIEC ROKU

No i gdzie ten rok bo przecież dopiero co był ostatni sylwester a tu po drzwiami już stoi kolejny. Myślę o minionym roku o roku który ma przyjść i cóż ja nie lubię tego żegnania starego i witania nowego roku. Dlaczego nie lubię?? Nie lubię, bo jakby człowiek nie chciał jakby nie próbował się przed tym ukryć to czas podsumowań a ja cho mam długa listę na plus to jednak z siebie zawsze jestem niezadowolona. Zawsze wydaje mi się, że mogłam zrobić więcej, postarać się bardziej, podjąć więcej wyzwań. No tak już mam i dlatego nie cierpię jak zbliża się taki okres kiedy człowiek chcąc nie chcąc robi rozliczenia to łapię jakiś dołek albo i niechęc do samej siebie, że tykle jeszcze miałam zrobić a tu juz koniec roku. Tak ogólnie ostatnimi czasy czas nie jest moim przyjacielem ciągle mi umyka przemyka gdzieś chyłkiem i ciągle notuje opóźnienia.
Przykro mi ze nie wstawiłam tutaj żadnych życzeń świątecznych, ale nim się obejrzałam był już 27 grudnia. W każdym razie wstawię fotki mojej choinki żebyście nie pomyśleli ze święta mnie ominęły.



Zdjęcia już poświąteczne i na choince zaraz w piątek jak tylko do mnie dotarły znalazły się różne cuda od Agnieszki  z my creative soul. W piątek miałam dzień ogólnie pechowy obfitujący w wypadki i przypadki ale te cudasie przydasie sprawiły mi ogromną radość. Proszę o takie cuda dostałam

Oprócz tego co udało mi się uwiecznić na szybko na zdjęciu  były jeszcze cudne stempelki z aniołkami, któe musiałam szybko ukryć przed bardzo chętnymi rączkami Miśka. 
Na sam koniec pochwalę się jeszcze kolejnym wygranym candy no wiem szczęścia mam co niemiara. Wydało mi się wygrać tutaj u Picotee.
Na życzenia noworoczne czas będzie jeszcze jutro a będą takowe skoro zabrakło tych świątecznych.



wtorek, 18 grudnia 2012

ZA SZYBKO

  Nagle czas znowu pędzi mi za szybko. Nagle już pod drzwiami stoją święta. Nagle rąk mam zbyt mało więc ozdób świątecznych raczej w tym roku troszkę u mnie mało. Taki ten rok, że  skupiłam się na prezentach na szukaniu, wybieraniu i wyszywaniu. Zdążyłam jednak upiec pierniczki i dzisiaj moje dzieciaki lukrowały a ja razem z nimi. Bałagan nieziemski wszędzie polewa, cukrowe perełki, kolorowy maczek i słodka posypka, ale radość skupienie i przyjemność tego czasu cudna. Zdjęć zrobiłam mało bo żal było mi się odrywać.







No i dzisiaj zawitał u mnie cudowny gość a raczej dwoje miłych gości. Zaraz Wam ich przestawię tylko powiem jeszcze że są  candusiowi od Ewy z by_giraffe
Oto Franuś takie otrzymał imie i sami powiedzcie czy można nie kochać tak słodkiej buźki.
W paczuszce znalazłam też jeszcze niespodziankowego stworka z ogromną ruda grzywa. Majka orzekła, że to nikt inny jak myszolew :)) został nazwany Zyźkiem i napewno obroni mnie przed wszystkim co złe:)))
Zamieszkali sobie więc u mnie na stałe maja imiona i cieszą oko precyzja i sercem jakie zostały włożone w ich powstanie. Ewo dziękuje :)))